Blog to raczej nie jest...
Carlsberg to producent... ale czego?!
Dziś przy okazji meczu Polska - Belgia zmuszony byłem obejrzeć kilka reklam, których jak zdecydowana większość normalnych ludzi nie znoszę i unikam. Ponieważ nie każdy interesuje się piłką nożną - znam nawet takich, co to sportem wcale się nie interesują, a kibicowanie jest im obce, jak dla mnie język rosyjski - wspomnę, że wygraliśmy 2:0 po bramkach Ebiego Smolarka, syna Włodzimierza Smolarka, jednego z najsłynniejszych piłkarzy łódzkiego Widzewa.
Trzy zera to "Mniej niż zero"
Były premier Jarosław Kaczyński, była pseudominister spraw zagranicznych (nazwiska nie pomnę bo mam sfotygowaną pamięć) oraz minister wielkiej niesprawiedliwości, który raczej nie skończy jak Janosik, czyli nie powieszą go za ziobro...
Co ich łączy, oprócz tego że byli razem w jednym rządzie? Ano to, że nie potrafią przegrywać. Gdy dowiedziałem się, że ta trójka nie spotkała się ze swoimi następcami, od razu przypomniała mi się piosenka Lady Pank: Mniej niż zero.
Tym razem było ich aż trzy...
WWW Markosa w remoncie
Drugi etap odnawiania mojej witryny już mam za sobą. Czeka mnie jeszcze wybór odpowiedniego szablonu, a to wcale nie jest proste...
Ruska prokuratura o Katyniu
Kolejny archiwalny tekst ze starej strony, z 6 marca 2005 r.
Dzień po 66 rocznicy wydania przez Stalina rozkazu zamordowania polskich jeńców wojennych sowiecka prokuratura stwierdziła, że mord w Katyniu to nie zbrodnia stalinowska!
Obłuda, hipokryzja i typowo komunistyczna bezczelność – tak można określić decyzję rosyjskiej prokuratury wojskowej w sprawie zbrodni katyńskiej. A ze stanowiska prokuratorów, jakie otrzymał Instytut Pamięci Narodowej wynika, że zamordowani polscy oficerowie nie byli ofiarami represji politycznych.
Dziękujemy Wam towariszcz Putin za ten jubileuszowy prezent!
Putin i Powstanie Warszawskie
Ten tekst pochodzi z mojej starej strony. Napisałem go 5 sierpnia 2004 r.
* Rosyjski MSZ wykluczył możliwość przeproszenia Polaków za to, że Rosja nie wsparła powstania warszawskiego co sugerował nasz minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz. W oświadczeniu rosyjskiego MSZ napisano: "Jak wiadomo, antyfaszystowskie powstanie w okupowanej przez hitlerowców Warszawie 60 lat temu zostało brutalnie stłumione. Polska historiografia i niektórzy polscy politycy winą - przynajmniej częściową - za klęskę powstańców i barbarzyńskie zburzenie stolicy obciążają nierzadko sojuszników z antyhitlerowskiej koalicji, którzy jakoby nie udzielili we właściwym czasie dostatecznej pomocy warszawiakom. Tego rodzaju podejście oparte jest na tendencyjnej, subiektywnej ocenie wydarzeń historycznych. W Rosji nie jest ono podzielane. Również dlatego, że za wyzwolenie Polski od faszyzmu zapłaciło życiem ponad 600 tysięcy radzieckich żołnierzy".
Trudno tu o jakiś komentarz, bo stare przysłowie mówi, aby nie kopać się z koniem... Ale w oświadczeniu rosyjskiego MSZ i tak widać pewne symptomy zmiany myślenia: Rosjanie mówią o "wyzwoleniu Polski od faszyzmu", a nie o "wyzwoleniu Polski". Jak dobitnie to pokazało kilkadziesiąt powojennych lat, pojęcia te wcale nie są równoznaczne.

